Rok temu zamieniłem Substacka na Ghosta. Teraz zamieniam Ghosta na Pagecorda. Ktoś powie, że mam za dużo wolnego czasu. Ale prawda jest zupełnie inna. Mam mniej czasu na pisanie niż chciałbym mieć. Mniej niż kilka lat temu, gdy zaczynałem ten projekt. A platformy, na których kolejno publikowałem, doskonale to uwidaczniały.
O powodach, dla których przeszedłem z Substacka na Ghosta już pisałem. Nie będę się powtarzał. Odsyłam do tamtego tekstu. Ale dlaczego zamieniam Ghosta na Pagecorda? Uwielbiam Ghosta. Jest piękny wizualnie, ma bardzo przemyślane funkcje, przepiękne szablony. Jest też kombajnem, który zawsze kusił wielością opcji. A ja zazwyczaj nawet nie mam kiedy pisać (choć chęci nie brakuje). Nie mówiąc o reszcie. Dlatego uznałem, że nie ma sensu płacić za infrastrukturę setki złotych rocznie tylko po to, aby opublikować kilka tekstów na przestrzeni 12 miesięcy i mieć do dyspozycji setki opcji i ustawień, z których nigdy nie skorzystam, bo mój minimalistyczny projekt ich nie potrzebuje.